664 982 770

biuro@mosb.pl

Blog: Wycisz się

Ludzie często pytają nas o to, jak można poznać Boga, a nie tylko wiedzieć o Nim. Jak możemy poznawać Go przez osobiste doświadczenie i znać Jego miłość przez bezpośrednie spotkanie z nią? Sami nieustannie zadajemy Mu to pytanie, bo przecież zawsze można znać Go lepiej, intymniej, głębiej.

Jest wiele rzeczy, które można o tym powiedzieć, ale jedną, której nie słyszę zbyt często, jest to, żebyśmy zdecydowali wyciszyć się na tyle, żeby nawiązać kontakt. Jak inne tłumaczenie Psalmu 46 podaje, zatrzymać się – na tyle długo, żeby zacząć budować relację.

Z moich obserwacji wynika, że nasze społeczeństwo widzi rzeczywistość bardzo zero-jedynkowo. Albo jest tak, albo wręcz przeciwnie. Albo coś robimy produktywnego, albo się obijamy. Nie zostawia to przestrzeni na to, żeby zatrzymać się, by kogoś poznać. Nawet nasze spotkania towarzyskie są szybkie. Widzimy się rzadko, więc trzeba pospiesznie wymienić się wszystkimi nowinami i nowinkami przy kawie na mieście, pomiędzy innymi, ważnymi obowiązkami. Nie ma czasu i nawet nie przychodzi nam na myśl zatrzymać się na tyle, żeby zobaczyć, co się dzieje w drugim człowieku, ani nawet wsłuchać w to, co mówi nasze własne serce. Bo przecież jeśli nie działamy, to marnujemy czas.

Wierzę, że jedynym z powodów, dla których tak często tylko wiemy o Bogu, może nawet znamy duchowe prawa i stosujemy się do nich, dlatego doświadczamy Jego działania, ale nie znamy się tak naprawdę z Nim, serce do serca, jest to, że nie nauczyliśmy się (przez wiarę mówię: jeszcze) jak zatrzymać się z Nim tak, by On dotknął swoim sercem naszego. By usłyszeć Jego oddech, Jego marzenia, zobaczyć Jego spojrzenie.

Oddajemy Mu szybciutko kolejne punkty dnia, zatrzymujemy się na chwilę by usłyszeć, czasem poprawnie, czasem nie, podpowiedź, co robić dalej, sumiennie i produktywnie spędzamy czas z Nim studiując i ogłaszając Jego Słowo. Szybki meeting roboczy i dalej działamy. Taki jest rytm naszych czasów.

Tak nie da się zbudować relacji. Tak nie da się poznać głęboko nikogo. Ani człowieka, ani Boga.

Jeśli tęsknisz za Nim, zacznij prosić naszego Tatę o wsparcie, abyś umiał iść na przekór czasom. Ucz się od Jezusa pokory i łagodności i cichości serca. To nie chodzi o ogromne połacie czasu. Tu chodzi o czas kiedy nic nie robisz, nawet modlitewnie, ale kiedy jesteś. Czekasz. Wpatrujesz się. Wsłuchujesz się. Tęsknisz. I doczekujesz spotkania.